Cześć! Dziś przychodzę do Was z kolejnym postem "zdrowotnym". Jakiś czas temu, czyli na początku marca opisywałam Wam sytuację, gdzie założony miałam szew okrężny na szyjce. Wczoraj (23.05) skończyła się moja przygoda z nim.
Piszę z perspektywy swojego macierzyństwa ☺