Przejdź do głównej zawartości

Zdjęcie szwu okrężnego McDonalda.

Cześć!

Dziś przychodzę do Was z kolejnym postem "zdrowotnym". Jakiś czas temu, czyli na początku marca opisywałam Wam sytuację, gdzie założony miałam szew okrężny na szyjce. Wczoraj (23.05) skończyła się moja przygoda z nim.




Na początek opowiem Wam jak się go nosiło.
Szczerze- w ogóle nie czułam bym miała cokolwiek. Na prawdę. Mega komfortowa sytuacja, bo można na forum poczytać, że czasami jest to wyczuwalne.
Przez cały prawie okres- Od założenia(25 tyg.)  do 35 tygodnia przyjmowałam Luteine a także dwa razy w tygodniu antybiotyk przeciw infekcjom. Do tego witaminki i suplementy, które zalecił lekarz.

Wczoraj rano; przed 8 miałam być na izbie przyjęć- pojechałam do szpitala. Było tylko ze dwie osoby. Zarejestrowałam się i poczekałam na pierwsze KTG. Następnie po nim po 3 godzinach siedzenia i czekania w poczekalni poproszono mnie do gabinetu. Tam zdjęli mi szew. Szew zdejmuje się bez znieczulenia. Czy bolało?- TAK. Bardzo.

Ogólnie nic by nie bolało, gdyby nie było pewnych komplikacji, ból do przeżycia. Później przez dwie godziny miałam spacerek; był to "test" czy może urodzę czy mogę iść do domu.
Wróciłam na Izbę po 2 godzinach, zrobiono mi ponownie KTG, które nie wykryło żadnych skurczy. Następnie przeszłam do gabinetu. Pani doktor sprawdziła wszystko, zbadała. Dostałam cały opis i mogłam iść do domu.

Czuję mega ulgę, że już po wszystkim, że ciążę udało sie donosić i teraz już mogę w każdej chwili urodzić! Mega się cieszę.

Dziś czuję się o wiele lepiej, aczkolwiek wczoraj byłam mega zmęczona i czekaniem i tym łażeniem.
Po przyjściu do domu wszystko mnie bolało, ale dziś już jest wszystko w porządku!^^

Za dwa dni USG przed porodem i KTG. Już się nie mogę doczekać. Czekajcie na kolejne wpisy!

A jak u Was samopoczucie i zdrowie. Pogoda dopisuje Wam? U mnie jest mega ciepło, słoneczko grzeje i odpoczywamy.

Zapraszam Was na moje social media:
FanPage Bloga 
Instagram
i do poprzednich postów!

Komentarze

Prześlij komentarz

Zostaw po sobie komentarz. Właśnie dzięki Tobie mam motywację do blogowania. Dziękuję Ci za to.

Popularne posty z tego bloga

Testowanie produktów z Candpol Babies

Cześć z wieczorka! Właśnie przeglądając Internet w poszukiwaniu ciekawych testów, znalazłam Canpol Babies, którzy organizują konkursy różnego rodzaju.

C-THRU -Perfumy Cosmic Aura

Cześć! Dziś mamy okazję przetestować perfumy Cosmic Aura od C-THRU.*