Hej, hej.Dziś opowiem Wam jak wyglądał mój i Ali pierwszy raz na basenie.
Ale od początku.
Długo się zbierałam na pójście na basen razem z Alicją. Zawsze są to pierwsze obawy. Szczególnie z tak małym dzieckiem.
Dla własnej wygody wykupiłam kilka miesięcy temu karnet, na początek to około 8 wejść po 60 minut. (On tutaj na naszej pływalni jest ważny przez 6 miesięcy) Podajesz kartę, odbierasz kluczyk i idziesz. Z małym dzieckiem, jak Ala jest to super wygoda. A dlaczego?
Bo:
- Nie szukasz portfela
- Nie szukasz pieniędzy
- Nie przeszukujesz torby pytając siebie "Gdzie są te drobne?!"
- Nie robisz bałaganu! A to bardzo ważne. -Zaraz o tym opowiem, czemu porządek jest ważny. W domu spakowałam:
- Ręcznik z kapturem, który okazał się strzałem w 10!

Dzięki temu, że zakłada się go przez głowę, mogłam włożyć go Lali przez głowę, wytrzeć do sucha ciałko, a później mogła jeszcze chwilę w nim pobyć, kiedy ja się szykowałam do wyjścia. Po za tym super się sprawdza, kiedy nasze dziecko ucieka i wcale się wytrzeć nie chce.
Podając jako przykład taką Alicję. Od kiedy potrafi się sama przejść na swoich dwóch nogach jest praktycznie nie do złapania i wytarcia, więc taki ręcznik to ideał, żeby "sam wycierał"nam dziecko kiedy ono jest w ruchu.
- Pieluchy! DO PŁYWANIA
Po pierwsze takie pieluchy NIE "rosną" jak zwykłe. Są z bardziej "plastikowego"materiału, są podwójnie zszyte przy gumkach, aby w razie czego nic nie uleciało.

Dla małej księżniczki oczywiście musiał być strój kąpielowy. Mamy dwa rodzaje. Jedno-częściowy i dwu. Zdecydowałam się na jedno. Już myśl o tym, że w dwu-częściowym ma być jej nie wygodnie, ma jej się zsuwać... i ciągle poprawianie przyprawia mnie o dreszcze. Za to kompletnie nie żałuję. Idealnie strój trzymał pieluszkę i był super dodatkiem do całości.
To takie trzy główne rzeczy, w sumie dwie, bo dla chłopczyków to i bez stroju się obejdą, prawda?☺
Pozostałe rzeczy to :
- torba na mokre rzeczy
- suszarka
- szczotka
- ręcznik/i dla rodzica/rodziców
- klapki
- strój kąpielowy dla mamy- ja bym poleciła jedno-częściowy przy małym dziecku. W domu zdążyłam przetestować, co by się stało gdyby dwu-częściowy założyła. M.in. zjadanie wstążek, rozwiązywanie, bawienie się nimi przez pierworodną... a nie chcemy szukać majtek albo stanika w wodzie ☺
- ubranko na zmianę (które łatwo sie zakłada przy wilgotnym ciele)
- ubranie dla rodziców, które też łatwo i szybko można założyć
- przekąski - herbatniki, chrupki i picie
Zawsze możemy wziąć cokolwiek co nam się przyda.
Nie rób bałaganu w torbie na basen!!!
W domu ułóż rzeczy w kolejności używania, bo potem sie pogubisz i nie będziesz wiedziała, gdzie, co, jest.
Nie rób bałaganu w torbie na basen!!!
W domu ułóż rzeczy w kolejności używania, bo potem sie pogubisz i nie będziesz wiedziała, gdzie, co, jest.
Odczucia. Pierwsze wejście na basen. Na hol.
U nas z zapoznaniem się z pływalnią nie było problemu. Ja znam nasza pływalnie od praktycznie urodzenia. Więc to też pomogło mi w rozgoszczeniu się z Alicją. Jeżeli dziecko wyczuwa, że rodzic jest pewny to i ono będzie czuło się pewnie. U nas sprawdza się to od zawsze.
Zostawiłyśmy odzież wierzchnią i buty w szatni, załatwiłyśmy wejście i poszłyśmy do szatni.
Wejście do szatni - szatnia/pływania
Ja polecam, aby mama miała wcześniej strój kąpielowy na sobie. Jest to BARDZO DUŻE ułatwienie, przy małym dziecku. Szybciej jest się samemu rozebrać i być już w stroju, niż potem biegać za dzieckiem nago.
Przebranie u nas Lali poszło bardzo sprawnie. Poszłyśmy pod prysznic przed wejściem na basen. I ważne jest tez pokazanie, że woda, która spływa na nas z prysznica nie jest niczym złym. Jeżeli ktoś ma prysznic w domu to nie będzie miał problemu, aczkolwiek my mamy wannę i były momenty, że Ala bała się prysznica i lecącej z niego wody.
Przebranie u nas Lali poszło bardzo sprawnie. Poszłyśmy pod prysznic przed wejściem na basen. I ważne jest tez pokazanie, że woda, która spływa na nas z prysznica nie jest niczym złym. Jeżeli ktoś ma prysznic w domu to nie będzie miał problemu, aczkolwiek my mamy wannę i były momenty, że Ala bała się prysznica i lecącej z niego wody.
Na spokojnie pokazałam jej, minutę pobyłyśmy pod ciepłą wodą i weszłyśmy na basen.
Na basenie WAŻNE jest aby dziecko się oswoiło z wodą. Spokojne wejście do wody, spokojne zanurzanie się w niej. Aby nasz maluch się nie wystraszył. I dużo mówić i opowiadać. ♥
A potem zabawa na całego. U nas trwało na początek 30 min kąpiel. Myślę, że to dobry wynik na oswojenie się z basenem, z wodą i zabawą. U nas długo później nie schodził uśmiech z buźki, aż do momentu, gdy najedzona i szczęśliwa Lala nie poszła spać podczas powrotu z basenu.
My się teraz na pewno będziemy częściej wybierać, a Wy?
Lubicie chodzić na basen? Z siostrą/z bratem/z córką/ z synem? Albo po prostu sami lub z drugą połówką?
Jutro po basenie, wstawię kilka zdjęć torby i jej spakowania na basen- w osobnym poście! ♥




Komentarze
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie komentarz. Właśnie dzięki Tobie mam motywację do blogowania. Dziękuję Ci za to.