Witajcie. Wracam do Was po dłuższej przerwie. Mam Wam tyle do opowiedzenia... Tyle się wydarzyło u mnie przez ostatnie 3 miesiące, że w sumie sama nie wiem od czego zacząć.
Jak dobrze wiecie, (lub jeszcze nie ale się właśnie dowiecie) zostałam mamą. Dnia 27.05. urodziła się moja córeczka Alicja.
Od tamtego czasu minęło już 10 tygodni.
Od tamtego czasu minęło już 10 tygodni.
Macierzyństwo to okres pełen nowych doświadczeń dodający pełno motywacji. To czas nauki- siebie w roli rodzica, a także swojego dziecka. Odróżnianie płaczu. Planowanie dnia, organizacja każdego najmniejszego detalu. Nie możemy sobie pozwolić na jakikolwiek błąd.
Zostając rodzicem trzeba liczyć się z każdą potrzebą dziecka. Powinniśmy się starać aby Jemu nic nr zabrakło.
Ja w macierzyństwie od razu się odnalazłam. Od pierwszego wzięcia Małej na ręce. Sama nie wiem skąd umiałam ją przewinąć, nakarmić a także uspokoić.
Zrobię w najbliższym czasie Q&A na temat porodu i pierwszych dwóch miesięcy a na razie to to tyle.
Co u mnie w streszczeniu? W sumie to oprócz CZASAMI nie przespanych nocy, lenia w czterech literach i zmęczenia to prawie nic nowego. Ale za to przychodzę do Was z nowymi pomysłami na posty. Za pewne teraz będzie dużo więcej postów z serii macierzyństwa, roli mamy i z kategorii "noworodek/niemowlak"
A więc zaczynamy ciąg dalszy blogowania.
Dziękuje tym co zostali ze mną pomimo przerwy i będą dalej stałymi czytelnikami! ❤

u mnie kilka pierwszych miesięcy było dość spokojnie. córka głównie spała, budziła się na jedzenie i kąpiel. ahh piękne czasy, miałam wtedy tyle wolnego czasu na wszystko. a teraz moja we wrześniu bedzie miala 4 latka i oczy dookoła głowy, ma energię za 5 i takie tam hehe . nie zazdroszczę takiego maluszka w takie upały ;(( . i ładne imie wybralas.
OdpowiedzUsuńUpały nas czasem wykańczają...
UsuńGratulacje i jak najwięcej zdrowia dla Ciebie oraz Małej Alicji! :)
OdpowiedzUsuń