Cześć!Dziś przychodzę do Was z małym odświeżeniem i aktualizacją danych "Co u mnie?"
Ostatnio skupiam się na blogu o tematyce ciążowej, o testowaniu przeróżnych produktów, pisaniu recenzji a także planuję w najbliższym czasie dodać nową serię. Na początku zacznę od płci pięknej i skupię się na ich problemach, ale mam nadzieję, że z czasem również to rozwinie się w stronę płci męskiej i ich problemów.
Od wyjścia ze szpitala minął już ponad miesiąc. Aż ciężko uwierzyć, ale dla mnie strasznie wolno on minął. Nie mogą zbyt dużo wychodzić z domu, ze szkoły dostaje czasami jakieś tematy do zrobienia.
Teraz już mamy połowę kwietnia. Dziś zdając sobie z tego sprawę pomyślałam że jeszcze miesiąc i będzie już połowa maja. Pogoda jest coraz lepsza. Coraz cieplej, słońce świeci, a na drzewach rozkwitają liście. Robi się zielono i słyszymy śpiew ptaków, którego mi bardzo brakowało.
Do terminu porodu zostało już tylko 2 miesiące. Już nie mogę się doczekać, więc czekanie na to wszystko jest po prostu nierealnie trudne. Wyprawka praktycznie gotowa, a w następnym tygodniu będziemy mieli małe przemeblowanie pokoju.
We wtorek- dokładnie 10.04 miałam USG 3-go trymestru! Powiem Wam, że byłam bardzo zestresowana nim. Przez cały tydzień mała się obraziła i mało co było ją czuć i jej ruchy, ale po USG poprawiła się i teraz nadrabia ^_^. Poprosiłam Pana o specjalnie dla mnie zdjęcia, bo mi zabrali w szpitalu, więc wydrukował mi buzię małej. <3
Nie mogę doczekać się spotkania z nią! Wiele czytam, nie boję się porodu sposobem naturalnym, ale boję się cesarskiego cięcia. Przeraża mnie ono. Skalpele i to wszystko...
Trochę się rozchorowałam, jakaś infekcja i leżenie w domu podwójne. Dużo śpię i odpoczywam ile się da. Póki można :D
Na dziś to wszystko, mam nadzieję, że u Was wszystko dobrze i zdrowi jesteście!
Dajcie znać w komentarzach, zapraszam do obserwowania i komentowania ;)

ja pamiętam, że jak zaszłam w ciążę to myślałam , że chciałabym urodzić jakoś jak będzie ciepło, czyli na wakacje najlepiej, bo sobie pomyślałam, że to tak fajnie byloby z wozkiem i dzieckiem chodzic na spacery, a nie np. w zimie czy coś. jak ja sie ciesze, że urodziłam po wakacjach (moja córka z września). niektóre upały zmuszały mnie do pozostania w domu, z dzieckiem malutkim w życiu bym nie wyszła w takie słonce, dopiero najfajniejsza godzina to około 16, jak nie 17 . mi ciąża szybko minela, ale najdłużej dłużył mi się ostatni miesiac przed rozwiązaniem. nawet sie nie bałam porodu, szczerze to nawet o tym nie myślałam, ze jak to jest itp. skoro tyle kobiet urodziło to czemu ja mam tego nie zrobić? :D i taki olewczy stosunek do porodu poskutkował tym, że urodziłam córkę w 10 minut :D
OdpowiedzUsuńDwa miesiące to już tak niewiele! Ja bym bała się i cesarki i naturalnego. Tyle co się o tym mówi, mama jeszcze opowiadała że kolejny raz nie chciałaby rodzić.. Życzę szczęśliwego rozwiązania i niech malutka urodzi się zdrowa! :)
OdpowiedzUsuńDziś właśnie się dowiedziałam, że po zdjęciu szwu wrócę do domku i nie grozi mi cesarka. Jestem mega szczęśliwa
UsuńJa 10 mialam pierwszy termin porodu (ostatni z USG) i nadal mecze sie z brzuchem , a upały niestety wcale nie pomagaja. W poneidzialek ostateczny termin takze mam nadzieje, ze cos sie do tego czasu zadzieje ;) Uwierz, ze czekanie na koncu jest najgorsze... ty juz chcesz, a dziecko siedzi i nie mysli o tym by wyjsc. :P
OdpowiedzUsuńZdrowka dla Was
Powodzenia! Koniecznie daj znać jak się urodzi! <3 Zdrówka!!
Usuń