Cześć!
Chciałabym się z Wami podzielić informacją, która zmieniła moje życie. Myślałam o tym długo jak napisać Wam to, ale w końcu mam.
Przez ostatni czas spotkało mnie dużo nowych emocji. Złość, nienawiść, szczęście, radość, zawiedzenie...
Były one bardzo silne, bo sama nie wiedziałam co mam robić, jak postępować. Teraz już sporo wiem.
Jestem bardzo szczęśliwa ^*^
Za mną już 3 miesiąc,koniec pierwszego trymestru, który był na prawdę dla mnie wykańczający. Byłam na badaniach, teraz czeka mnie USG i pobieranie krwi, ah jak ja tego nie lubię... zawsze po tym jest mi słabo.
Pewnie zadacie pytanie: Czemu tak wcześnie?Czy żałuję? Jak się z tym czuje?
Może i wcześnie, ale nie żałuje, jestem szczęśliwa, że będę miała małą istotkę, która powstała z pełnej miłości z moim byłym narzeczonym. Niestety nie może być razem, ale wiem, że mogę na niego liczyć, zawsze pomoże i będzie jakimś wsparciem, kiedy będzie potrzeba.
Czuję się teraz dobrze i tylko przeglądam internety co robić a czego nie.
Jeżeli chodzi o szkołę, to z niej nie będę odchodzić, do końca 3 klasy technikum będę do niej uczęszczać, a później zobaczymy.
Trzymajcie kciuki i czekajcie na następny wpis ^^

gratulacje :)
OdpowiedzUsuńGratulacje! :)
OdpowiedzUsuńCo prawda szkoda, że ze swoim byłym narzeczonym nie możecie być razem ale to i tak lepsza sytuacja gdy możesz zawsze na jego wsparcie liczyć. Podziwiam takie kobiety które zamiast się załamywać w kwestii takiej sytuacji, stają na nogi i chcą urodzić tą małą istotkę :)
Dziwnie zabrzmię ale chciałabym przeprowadzić z tobą wywiad ponieważ bardzo mi imponuje twoja postawa. Daj znać na maila czy się zgadzasz, tu napisz: mrs.lovett997@gmail.com :)
Obserwuje i Pozdrawiam
FotoHart
Gratulacje kochana 😌
OdpowiedzUsuńDziękuję <3
UsuńBardzo osobiste wyznanie... powodzenia!
OdpowiedzUsuńGratulacje☺ Nie ma nic cenniejszego na świecie od dzieci, wiem bo sama mam dwójkę w tym bobasa 9 dniowego �� Dużo zdrówka dla Was
OdpowiedzUsuńŻyczę Ci dużo siły i wytrwałości. Twoje działania, słowa jako matka będą miały ogromny wpływ na przyszłość Twojego dziecka.
OdpowiedzUsuń